Uff! Pierwsza książka w tym miesiącu przeczytana. I choć lekturę zakończyłam już kilka dni temu, to dopiero dzisiaj mam chwilkę, by zasiąść do tego wpisu. Na początek marca postanowiłam wybrać jedną z pozycji kupionych przeze mnie kilka lat temu i czekających na swoje 5 minut. Jest to książka Jerzego Pilcha.
"Pociąg do życia wiecznego" - bo o tej książce Pilcha mowa - to zbiór felietonów publikowanych przez autora na łamach tygodnika "Polityka" oraz w "Dzienniku" w latach 2002-2006. Jeśli chodzi o tematykę, to jest ona, jak to zwykle u tego autora bywa, dość zróżnicowana, choć dominują kwestie polityczne. Zresztą mnie to nie dziwi, większość z tekstów powstawała w dość gorącym pod względem politycznym okresie. Był to czas, kiedy - dla wielu - zupełnie niespodziewanie i wbrew sondażom wybory zamiast Platformy Obywatelskiej wygrało Prawo i Sprawiedliwość, czyniąc zapowiadaną wcześniej koalicję PO-PiS zupełnie niemożliwą. Z jakich powodów? - myślę, że nie trzeba przypominać. W każdym razie PiS musiał rozpocząć współpracę z mało poważnie traktowanymi, marginalnymi i dość kontrowersyjnymi partiami, czyli Samoobroną i LPR. W efekcie w naszej rodzimej polityce zrobiło się dość interesująco, a media miały o czym pisać. Miał też o czym pisać Jerzy Pilch. Dla mnie było to ciekawe przypomnienie wydarzeń, które zagrzebały się już głęboko w mojej pamięci.
Wśród innych tematów poruszanych w felietonach znajdziemy rodzinne wspomnienia autora oraz bieżące wydarzenia kulturalne. A wszystko opisane piękną polszczyzną. Zresztą właśnie ze względu na język, którym posługuje się w swojej twórczości Pilch, tak chętnie sięgam po jego książki. Podziwiam też jego ironiczny stosunek do świata, erudycję, wrażliwość i umiejętność komentowana rzeczywistości w sposób ciekawy dla czytelnika.
Felieton, który na dłużej zostanie w mojej pamięci to wspomnienie o Ryszardzie Kapuścińskim. Co oczywiście nie zmienia faktu, że w ogóle lekturę całej książki zaliczam do udanych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za dodanie komentarza. W miarę możliwości postaram się na niego wkrótce odpowiedzieć. Jednocześnie chciałabym poinformować, że wszystkie opinie dodawane do wpisów na tym blogu są przeze mnie moderowane i zastrzegam sobie prawo do niepublikowania komentarzy o charakterze spamerskim, zawierających treści obraźliwe, wulgarne lub w jakikolwiek inny sposób naruszające dobra osobiste moje oraz innych komentatorów.