Nim się obejrzałam, luty już się skończył. Niestety nie był to u mnie najlepszy miesiąc na czytanie. Żadnej z książek nie udało mi się przeczytać do końca. Mam rozgrzebane "Zderzenie cywilizacji" Samuela Huntingtona i nadal zgłębiam "Practical English Usage" Michaela Swana. Z beletrystyki natomiast nie ruszyłam nic z tego, co miałam w planach. I tak naprawdę dopiero wczoraj uświadomiłam sobie, że już nie zdążę.
Obiecuję sobie jednak, że marzec będzie pod tym względem o wiele lepszy, mimo że ostatnio doszły mi kolejne obowiązki. Muszę tylko trochę lepiej zorganizować sobie czas i będzie dobrze. Jestem pewna, że uda mi się w tym miesiącu przeczytać co najmniej cztery książki, a na liście oczekujących są pozycje zaprezentowane na moim pierwszym stosiku oraz kilka zaległych tj. "Pociąg do życia wiecznego" Jerzego Pilcha oraz 2 pozycje Delphine de Vigan "No i ja" i "Ukryte godziny".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za dodanie komentarza. W miarę możliwości postaram się na niego wkrótce odpowiedzieć. Jednocześnie chciałabym poinformować, że wszystkie opinie dodawane do wpisów na tym blogu są przeze mnie moderowane i zastrzegam sobie prawo do niepublikowania komentarzy o charakterze spamerskim, zawierających treści obraźliwe, wulgarne lub w jakikolwiek inny sposób naruszające dobra osobiste moje oraz innych komentatorów.